Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie

TEMAT: Po złym stanięciu ból w kikucie

Po złym stanięciu ból w kikucie 2013/10/17 16:26 #1

Dzień dobry,

Mój tata miał dwa i pół miesiąca temu amputowaną nogę powyżej kolana. Była to amputacja związana z cukrzycą - rana goiła się bardzo sprawnie. Kikut był bandażowany. Po mniej więcej 6 tygodniach rozpoczął próby z protezą - najpierw przez kilka dni tata nosił sam lej silikonowy, a potem dostał lej tymczasowy z kolanem TK 2000 i stopą Variflex.

Pierwsze próby chodzenia bardzo różne - przy barierkach nieźle, ale samodzielnie słabo. Samozaparcie u taty jest ogromne i po dość krótkim czasie - ok. 3 tygodni zaczął sprawie chodzić - najpierw przy dwóch kulach łokciowych, potem przy jednej, a następnie już żadną się nie asekurował, choć trzymał w ręku.

Poszedł na spacer i źle stanął - w kikucie pojawił się silny ból, iść w protezie już dalej nie mógł, usiadł na wózek. Ten ból pojawiał się przy nacisku - następnego dnia próbował założyć protezę (nie aby w niej chodzić, ale aby zobaczyć, czy ból wróci). Bolało już mniej - zwłaszcza przy zakładaniu protezy (lej podciśnieniowy). Potem przy ucisku na dolną część ten ból dało się wyczuć.

Tata zrobił sobie ok. tygodnia przerwy - wrócił do protezy i nawet zaczął znów chodzić, przy asekuracji dwóch kul. Było dobrze, ale po kilku dniach - już po zdjęciu protezy, po prysznicu silny ból wrócił, utrzymywał się przez jakiś czas.

Pojechaliśmy do lekarza - chirurg obejrzał, nic nie wyczuł. Byliśmy na USG tkanek miękkich - nic nie wykazało. Minął tydzień i dziś znów kontrola u lekarza - badanie palcami nic nie wykazało, zrobiliśmy jeszcze rtg - wynik będzie w poniedziałek.

Lekarze sugerowali jedynie, że mięśnie zostały przeciążone i muszą odpocząć. I faktycznie tak jest, że jak tata nie chodzi w protezie, to ten ból nie nawraca, po prostu powoli ustępuje. Dziś też da się go wyczuć, jak mocniej uciśnie kikut.

Nadwyrężenie jest logiczne, bo faktycznie tata dużo chodził. Czy ktoś miał może podobne objawy? Jakieś inne przyczyny? Jak długo trzeba czekać?

Serdecznie pozdrawiam,
Michał
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Po złym stanięciu ból w kikucie 2013/10/17 19:19 #2

Coś takiego czasem się zdarza - szczególnie gdy kikut jest świeży.

Skoro nie doszło do poważniejszych uszkodzeń, można spróbować następujących zabiegów:

Smarowanie bolesnego obszaru żelem z rodzaju Voltaren/Ketonal, tak jak przy normalnej kontuzji.

Bandażowanie kikuta "na jodełkę" tak, żeby tkanki miękkie były poddane lekkiemu usztywnieniu ( jeśli kikut jest chudy, bandażowanie może być zbędne).

Lekkie gimnastykowanie tak uzbrojonego kikuta - na leżąco poruszanie we wszystkich kierunkach, wraz z "wpychaniem" kikuta w łóżko (maksymalne prostowanie biodra do tyłu).

Jak już przestanie boleć, warto jest, przy założonej protezie:
Leżąc na plecach podnosić protezę do góry. Leżąc na zdrowym boku, odwodzić protezę, również ku górze, do przodu, do tyłu (ale tak, żeby kolano było cały czas wyprostowane)
Stojąc przy trwałym obiekcie (stół, mocna, przymocowana do ściany szafa) zataczać protezą kółka (czyli całą paletę kombinacji odwodzenia, zginania i prostowania biodra).

Ewentualnie, przy zapewnieniu jakiegoś trwałego podparcia, można też ćwiczyć mięśnie obręczy miednicowej poprzez przenoszenie masy ciała pomiędzy nogą a protezą gdy stopy są blisko siebie (takie jakby hulahop).

Uraz wystąpił z powodu nadmiernych sił, które zadziałały zbyt wcześnie. Umiarkowana gimnastyka kikuta wraz ze środkiem przeciwzapalnym powinny przyspieszyć proces naprawczy, a na dłuższą metę przyspieszyć uzyskanie wystarczającej wytrzymałości by takie urazy były zdecydowanie mniej częste.

Nie najgorszym sposobem na utwardzenie kikuta jest również jazda na rowerze (czy to zwykłym, czy też treningowym). Wielokrotne "uderzanie" kikutem w górę i w dół w leju, podczas aktywnego pedałowania również protezą, dość szybko wyrabia odporność kikuta...


Pozdrawiam!
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Po złym stanięciu ból w kikucie 2013/11/01 22:32 #3

Bardzo dziękuję za te informacje - były bardzo pomocne. Tata ćwiczy, jest lepiej - w każdym razie znów chodzi na protezie.

Zastanawiam się jeszcze nad inną rzeczą - tatę bolał mięsień, który jest na zewnętrznej części kikuta - nawet u mnie, jak napinam ten mięsień, to widzę, jak on pracuje - idzie do góry. Czy nie jest tak, że szczelny lej (u mojego taty lej podciśnieniowy) sprawia, że ten mięsień przy naprężeniu jest blokowany przez lej, nie ma się gdzie podnieść?

Michał
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Po złym stanięciu ból w kikucie 2013/11/02 13:33 #4

Szanowny Michalp

Cieszę się, że Pana Tata wraca do zdrowia!

Leje podciśnieniowe poniekąd wykorzystują fakt, że kurczące się mięśnie starają się podciągnąć do góry - praktycznie w każdym leju który miałem do tej pory, w wyniku napięcia pozostałości mięśni - szczególnie czwrogłowego uda imgx.doz.pl/image/zdrowie/270, chwilowo zwiększała się szczelność leja oraz zwiększało się podciśnienie w leju. Jest to dość przydatne np podczas przechodzenia z fazy podporu w fazę przenoszenia oraz w każdej innej sytuacji gdy przydatna jest zwiększona kontrola nad protezą.

Nie mam danych dotyczących kikuta oraz leja u Pana Taty. Osobiście mam dość dużo tkanki na końcu kikuta. Preferuję dłuższe leje (takie nieco wyciągające kikuta), wewnątrz których kość po bokach nie ma zbyt dużo wolnego miejsca. Dzięki faktowi, że lej jest w miarę długi (ale oczywiście bez pustego miejsca na końcu), w momencie napinania mięśni, tkanki próbują przemieszczać się do góry, ale nie mogą bo z dołu przytrzymuje je podciśnienie. Zwiększa to diametralnie kontrolę nad protezą jak i sam fakt równoważenia ruchu tkanek przez podciśnienie ciągnące w dół, zdecydowanie zmniejsza ryzyko wystąpienia bolesnego skurczu któregokolwiek z pozostałych po amputacji mięśni.

Raz miałem lej który był krótszy i szerszy - w sensie kikut go wypełniał jak zbyt szeroką donicę, ale nie był wystarczająco "wyciągany". Kość miała dużo miejsca do ruszania się na boki, w przód i w tył. Napinanie mięśni praktycznie nie dogenerowywało podciśnienia, a brak tego podciśnieniowego równoważenia pociąganych mięśni skutkował słabą kontrolą protezy, szybkim męczeniem się oraz dość częstymi bólami zbyt mocno skurczonych mięśni.

Dodatkowo przez wspomnianą, dużą ilość tkanek na końcu kikuta znalazłem dwa położenia kości wewnątrz tych tkanek. Na siedząco, bez leja kość wypycha mi się do góry kikuta i jest to położenie wygodne. W leju staram się mieć kość przemieszoną w tył kikuta, tak, żeby "fałd" tkanek i mięsni znajdował się z przodu kości - w takim ułożeniu w leju kość jest najbardziej stabilna, i najłatwiej generuję podciśnienie. Tym nie mniej jest to już bardzo ale to bardzo indywidualna sprawa i praktycznie u każdej osoby amputacja ma trochę inną formę i różne są rozwiązania.

O tym, że lej może być za ciasny może świadczyć fioletowawy odcień końca kikuta pod dłuższym noszeniu leja.

Jeśli Pana Tata ma wrażenie zbyt ciasnego leja, ( koniec kikuta sinieje) lub czuje jakąś nieprawidłowość, najlepiej byłoby skontaktować się z protetykiem. Być może wystarczy telefoniczna konsultacja i rozwianie trapiących wątpliwości a być może będzie wskazana osobista kontrola przez osobę odpowiednio wykwalifikowaną.

Pozdrawiam!
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): piotr12
Czas generowania strony: 0.170 s.